Najbiedniejszy kraj na świecie według wskaźnika HDI

Najbiedniejszy kraj na świecie według wskaźnika HDI

Inne

Somalia zajmuje pierwsze miejsce w rankingu najbiedniejszych państw globu według Wskaźnika Rozwoju Społecznego (HDI) opracowanego przez ONZ. Z indeksem wynoszącym zaledwie 0,380 i PKB per capita na poziomie 775,94 dolarów, ten kraj Półwyspu Somalijskiego doświadcza ubóstwa w wymiarze, który wykracza daleko poza statystyki. Dla porównania – najbogatsza Szwajcaria osiąga HDI na poziomie 0,967, podczas gdy Polska legitymuje się wynikiem 0,881.

Dlaczego jednak 70% Somalijczyków egzystuje poniżej progu ubóstwa, a aż 90% boryka się z "ubóstwem wielowymiarowym" – zjawiskiem obejmującym jednocześnie biedę materialną, fatalny poziom edukacji i brak dostępu do podstawowej infrastruktury? Odpowiedź kryje się w połączeniu wieloletnich kryzysów: susz, konfliktów zbrojnych, głodu oraz słabych rządów. Sytuację pogłębiły skutki pandemii koronawirusa oraz pośredni wpływ agresji Rosji na Ukrainę, która zdestabilizowała globalne rynki żywności.

Czy to naprawdę Somalia wiedzie prym w rankingu nędzy?

Zależy od przyjętego kryterium. Według HDI – tak, Somalia jest na szarym końcu. Jednak biorąc pod uwagę wyłącznie PKB per capita, palmę pierwszeństwa przejmuje Burundi z dramatycznym wynikiem 230-307 dolarów rocznie. Ten niewielki, śródlądowy kraj Afryki Wschodniej, graniczący z Rwandą, Demokratyczną Republiką Konga i Tanzanią, zamieszkuje ponad 13,5 miliona osób na powierzchni przekraczającej 27 tysięcy km². To jedno z najgęściej zaludnionych państw kontynentu, gdzie około 75% populacji żyje w skrajnej nędzy.

Gospodarka Burundi opiera się niemal wyłącznie na rolnictwie subsystencyjnym – głównie uprawie kawy i herbaty, które zatrudniają 90% ludności. Skutki krwawej wojny domowej zakończonej w 2005 roku wciąż odciskają piętno na społeczeństwie, a chroniczne niedożywienie dotyka 5,6 miliona dzieci. W 2023 roku ceny podstawowych artykułów spożywczych wzrosły o 40%, pogłębiając dramatyczną sytuację mieszkańców.

Afryka Subsaharyjska – kontynent skrajnego ubóstwa czy przypadek geograficzny?

Dziewięć z dziesięciu najbiedniejszych krajów świata znajduje się w Afryce – to statystyka, która nie pozostawia złudzeń. Południowy Sudan, najmłodsze państwo kontynentu (niepodległość uzyskało w 2011 roku), zajmuje drugie miejsce w rankingu HDI z wynikiem 0,381. PKB per capita wynosi tu zaledwie 421,26 dolarów, a 80% populacji egzystuje poniżej progu ubóstwa. Co więcej, według prognoz Komisji Europejskiej, ponad 70% z 11 milionów mieszkańców będzie potrzebować pomocy humanitarnej w 2024 roku.

Republika Środkowoafrykańska (HDI 0,387, PKB 537,6 dolarów) od ponad dekady zmaga się z wojnami stawianymi na skraju całkowitego upadku państwowego. 90% populacji nie ma dostępu do prądu, a 70% żyje w skrajnym ubóstwie według Banku Światowego. Geopolityczne zagrożenia – w tym obecność rosyjskiej Grupy Wagnera i próby wypierania jej przez amerykańską firmę Bancroft – dodatkowo destabilizują region.

Niger (HDI 0,394) i Czad (również HDI 0,394) dzielą czwarte miejsce w rankingu. Niger, gdzie 52% populacji żyje za mniej niż 2,15 dolara dziennie, doświadczył zamachu stanu, a następnie sankcji międzynarodowych, które spowodowały gwałtowny wzrost cen żywności. Czad, mimo bogactw ropy naftowej i inwestycji w rurociąg wartej 4 miliardy dolarów, nie przekuł tego potencjału na poprawę życia obywateli – ponad 42% społeczeństwa żyje w ubóstwie, a korupcja na wielką skalę hamuje rozwój.

Jemen – samotna wyspa nędzy poza Afryką?

Jemen to jedyny kraj spoza Afryki w zestawieniu dziesięciu najbiedniejszych państw (HDI 0,424, PKB 486,38 dolarów). Niemal 80% z 33,7 miliona Jemeńczyków egzystuje poniżej progu ubóstwa w wyniku prawie dziesięciu lat konfliktów zbrojnych, które doprowadziły do zapaści gospodarczej i gwałtownego wzrostu inflacji. Rozejm wynegocjowany przez ONZ w 2022 roku przyniósł tymczasową ulgę, lecz blokada eksportu ropy w 2023 roku zniweczyła pozytywne efekty.

Pozostałe pozycje w rankingu zajmują: Mali (HDI 0,410), Burkina Faso (HDI 0,438) oraz Sierra Leone (HDI 0,458). Ta ostatnia, mimo zakończenia wojny domowej w 2002 roku, wciąż zmaga się ze skutkami epidemii wirusa Ebola (2014-2016) oraz pandemii COVID-19. Dramatyczny wzrost inflacji – z 11,9% w 2021 do 27,2% w 2022 roku – sprawił, że szacunkowo 26% mieszkańców żyje poniżej granicy ubóstwa w skali całego kraju, podczas gdy na obszarach wiejskich odsetek ten sięga 60%.

Co naprawdę definiuje ubóstwo XXI wieku?

Metodologia ONZ wykorzystująca Wskaźnik Rozwoju Społecznego uwzględnia nie tylko PKB per capita, ale również średnią długość życia, oczekiwane i średnie lata nauki oraz – od niedawna – skutki zmian klimatycznych. To holistyczne podejście lepiej obrazuje poziom życia niż suche dane ekonomiczne. Jak zauważa organizacja Concern Worldwide: ubóstwo jest wymiernym faktem, ale nie definiuje kraju, społeczności czy jednostki. Walka z tym zjawiskiem leży w rękach ludzi, którym trzeba pomóc znaleźć odpowiednie narzędzia i zasoby.

Najbiedniejsze kraje łączy kilka cech wspólnych: problemy z edukacją, niska średnia długość życia, katastrofalny wpływ zmian klimatycznych, konflikty zbrojne oraz chroniczny niedobór żywności. W wielu z tych państw infrastruktura jest praktycznie nieistniejąca, a dostęp do wody pitnej czy energii elektrycznej pozostaje luksusem. Bez stabilizacji politycznej, zwalczania korupcji i skoordynowanego wsparcia międzynarodowego, droga do poprawy sytuacji pozostaje długa i wyboista.