Gdzie polska prokuratura kończy swój zasięg? Państwa z którymi Polska nie podpisała umowy ekstradycyjnej

Gdzie polska prokuratura kończy swój zasięg? Państwa z którymi Polska nie podpisała umowy ekstradycyjnej

Inne

Polska współpracuje obecnie z ponad 190 krajami w zakresie ekstradycji i pomocy prawnej w sprawach karnych, jednak nadal istnieją obszary białej plamy na międzynarodowej mapie współpracy. Brak podpisanych umów dwustronnych z wybranymi państwami tworzy swoistą strefę niedostępności dla polskiego wymiaru sprawiedliwości, choć nie oznacza to automatycznej bezkarności dla osób ściganych.

Z którymi krajami nie można po prostu wyekstradować przestępcy?

Lista państw, z którymi Polska nie ma podpisanych dwustronnych umów o ekstradycji, obejmuje głównie kraje Ameryki Środkowej i Południowej oraz wybrane regiony Azji Środkowej i Afryki. Do najbardziej znaczących należą:

Ameryka Południowa i Środkowa:

  • Paragwaj
  • Peru
  • Boliwia
  • Kolumbia
  • Urugwaj
  • Wenezuela
  • Dominikana
  • Kostaryka
  • Jamajka
  • Haiti
  • Belize

Azja Środkowa:

  • Tadżykistan
  • Uzbekistan
  • Kirgistan
  • Turkmenistan

Afryka:

  • Somalia
  • Sudan (wraz z Sudanem Południowym)
  • Zimbabwe
  • Mauretania

Charakterystyczne jest, że większość tych krajów stosuje system prawa cywilnego, co teoretycznie ułatwiałoby negocjacje umów ekstradycyjnych z Polską, jednak z różnych przyczyn – politycznych, historycznych czy prawnych – do podpisania takich porozumień nie doszło.

Czy brak umowy równa się gwarancja bezpieczeństwa?

Powszechne przekonanie, że brak formalnej umowy ekstradycyjnej oznacza azyl dla przestępców, jest mylne i niebezpieczne. Polskie organy ścigania mogą współpracować z tymi krajami na podstawie zasady wzajemności, a sądy w państwach bez umów dwustronnych nierzadko podejmują decyzje o przekazaniu osób ściganych w oparciu o konkretne przesłanki prawne.

Przykładem jest Dominikana, która mimo braku oficjalnej umowy wielokrotnie okazywała się skłonna do współpracy z polskimi służbami. W praktyce zdarzały się przypadki sprowadzania osób ściganych dzięki kooperacji z lokalnymi organami ścigania. Podobnie sytuacja wygląda w Paragwaju czy Peru, gdzie sądy mogą zdecydować o ekstradycji, kierując się ogólnymi zasadami prawa międzynarodowego i własnymi przepisami krajowymi.

Deportacja jako obejście braku umowy – ile to kosztuje?

Ministerstwo Sprawiedliwości od dłuższego czasu boryka się z problemem praktycznej niemożliwości sprowadzania osób ściganych z krajów nieposiadających z Polską umów ekstradycyjnych. Paradoksalnie, wiele z tych państw wyraża gotowość do współpracy w ramach postępowania deportacyjnego, ale pod jednym kluczowym warunkiem – Polska musi pokryć wszystkie koszty.

W skład tych kosztów wchodzą:

  • bilety lotnicze dla osoby deportowanej
  • koszty eskortujących funkcjonariuszy zagranicznego państwa
  • koszty eskortujących funkcjonariuszy polskich organów ścigania

Obecny stan prawny nie przewiduje jednak regulacji umożliwiających pokrycie takich wydatków. Zaliczenie kosztów postępowania deportacyjnego do kosztów sądowego postępowania ekstradycyjnego budzi poważne wątpliwości prawne, a ani Ministerstwo Sprawiedliwości, ani Prokuratura Krajowa, ani polskie sądy nie posiadają podstaw do ponoszenia tych kosztów. Skutek? Osoby ścigane pozostają bezkarnie, a państwa bez umów stają się de facto bezpiecznymi azylami.

Co się zmieni? Ministerstwo szykuje legislacyjną broń

Aby rozwiązać problem "piratów drogowych ukrywających się na Dominikanie", Ministerstwo Sprawiedliwości przygotowało projekt nowelizacji Kodeksu postępowania karnego. Założenia zmian trafiły już do wykazu prac legislacyjnych, a gotowy projekt ma być przedstawiony jeszcze w tym roku.

Kluczowe elementy planowanych zmian:

Nowelizacja obejmie art. 618 par. 1 k.p.k. dotyczący wydatków Skarbu Państwa w sprawach karnych. Po zmianach możliwe będzie zaliczenie kosztów deportacji do wydatków Skarbu Państwa – ale tylko w sprawach, które zasługują na to ze względu na swoją wagę. Decyzja będzie miała charakter fakultatywny i pozostanie w gestii organu procesowego.

Projektowany przepis wprowadza pojęcie osoby "zobowiązanej do powrotu do Rzeczypospolitej Polskiej", które nie ma charakteru techniczno-prawnego i nie odnosi się do konkretnej instytucji prawa obcego. Obejmie każde postępowanie związane z przymusowym wydaleniem obywatela polskiego z państwa obcego – niezależnie od tego, czy nazywane jest deportacją, usunięciem czy zobowiązaniem do opuszczenia kraju.

Konstytucyjny zakaz i jego wyjątki

Warto pamiętać, że zgodnie z art. 55 ust. 1 Konstytucji RP ekstradycja obywatela polskiego jest co do zasady zakazana. Wyjątki dopuszczalne są wyłącznie na podstawie ratyfikowanej umowy międzynarodowej, pod warunkiem że czyn objęty wnioskiem został popełniony poza terytorium Polski i stanowił przestępstwo według prawa polskiego.

Dodatkowe wyjątki dotyczą zbrodni międzynarodowych na wniosek sądowego organu międzynarodowego: ludobójstwa, zbrodni przeciwko ludzkości, zbrodni wojennej oraz zbrodni agresji. W takich przypadkach ochrona konstytucyjna ustępuje przed zobowiązaniami międzynarodowymi Polski.

Europejski Nakaz Aresztowania – zupełnie inna bajka

Dla kontrastu warto wspomnieć, że w ramach Unii Europejskiej funkcjonuje od 1 stycznia 2004 roku uproszczona forma ekstradycji – Europejski Nakaz Aresztowania (ENA). Obowiązuje we wszystkich 27 państwach członkowskich UE, a także w Wielkiej Brytanii (na podstawie odrębnej umowy po Brexicie), Islandii, Norwegii i Szwajcarii.

Warunki wydania ENA są relatywnie proste – dotyczy przestępstw zagrożonych karą pozbawienia wolności co najmniej rok lub osób skazanych na karę więzienia co najmniej czterech miesięcy. Procedury są znacznie prostsze niż w przypadku klasycznej ekstradycji, co czyni je skuteczniejszym narzędziem w walce z przestępczością transgraniczną.

Ekstradycja pozostaje kluczowym instrumentem współpracy międzynarodowej w zwalczaniu przestępczości transgranicznej, jednak lista krajów bez podpisanych umów z Polską pokazuje, że system daleki jest od doskonałości. Planowane zmiany legislacyjne mogą częściowo rozwiązać problem braku możliwości sprowadzania osób ściganych, choć prawdziwe wyzwanie leży w negocjowaniu nowych umów dwustronnych z państwami dotychczas nieobjetymi współpracą ekstradycyjną.